Moje bieganie

Biegam od paru lat, jednak wcześniej robiłam  sobie przerwy z różnych  powodów, a raczej umysł wykorzystywał je jako preteksty, aby odciągnąć mnie od tego naturalnego narzędzia aktywującego moją moc, konsekwencję i świadomość.

Od kiedy zamieszkałam w Portugalii, biegam każdego dnia, nie licząc małych wyjątków.

Przez ostatni tydzień przeczytałam kilka książek o maratończykach i innych odmianach intensywnego sportu. Coś we mnie kliknęło, coś się potwierdziło.

Nie mam planu startować w żadnych zawodach, ale z dnia na dzień zwiększyłam moje dystanse z 10 km na 20 km dziennie. Jeszcze się wprawiam, ale  nie ma takiej wielkiej różnicy. Po prostu robię na plaży 8 odcinków po 2,5 km  zamiast 4 🙂

Umysł nie dyskutuje, ciało się dostosowuje, a ja obserwuję 😉

Continue reading „Moje bieganie”

Przekraczanie granic umysłu

Postanowiłam przebiec 20 km w dwie godziny i to zrobiłam, chociaż zazwyczaj biegam boso 10 km w 1,20 godz.

Dla mnie życie to nieustanny eksperyment, przekraczanie programów i zabawa.

Nie jestem zmęczona, bo biegłam i znikałam w tym jako ciało, obserwowałam ruch i dawałam komunikaty ciału, szybciej, wejdź w rytm, nie dotykaj ziemi… Do tego to mocne odczucie komunii z oceanem, piaskiem i wiatrem.

Continue reading „Przekraczanie granic umysłu”